Subiektywizm i obiektywizm w kazuistyce homeopatycznej.

Dyskusje, polemiki

HEINZ MÖLLER

            W artykule opisana będzie przede wszystkim struktura odniesień między lekarzem a pacjentem, jako rozwinięcie pojęć subiektywizm i obiektywizm w medycynie. Strukturę tę omówimy na przykładzie pacjenta z brodawczakiem gardła i objaśnimy, jak subiektywne dane z historii choroby prowadzą do wyboru leku, a także jak obiektywne rozpoznanie może posłużyć do kontroli terapii w rozumieniu homeopatii klasycznej. Zaordynowanie środka Suphur prowadzi do odtworzenia genezy guza zgodnie z regułą Heringa, a dokonuje się w odpowiednich przedziałach czasu- lata choroby odpowiadają miesiącom leczenia. Zwrócona będzie tu też uwaga na metodę Goal Attainment Scaling w przypadku nie poddających się obiektywizacji obrazów chorób przewlekłych. Sulphur Ideal Documentation (SID) zostanie przedstawiona, jako miara porównawcza przy ocenie innych leków homeopatycznych.

 

Wprowadzenie

            W gramatyce angielskiej podmiot (subject, przyp. tłum.) od dopełnienia (object, przyp. tłym.) rozróżniamy na podstawie pozycji, jaką zajmują one w zdaniu. W języku niemieckim jest podobnie, choć dowolność w przyporządkowywaniu pozycji podmiotowi i dopełnieniu w zdaniu jest większa. Podmiot, a więc ten lub ta, który dokonuje czynnośc, i dopełnienie, czyli osoba lub przedmiot, na którym dokonywana jest przez podmiot ta czynność, określają elementarną jedność tej relacji, poniekąd nierozerwalny atom naszego języka. Moglibyśmy teraz, podobnie jak fizyk jądrowy, rozszczepiać atom i posługując się psychoanalizą rozbić podmiot na „ono”, „ja” i „nad- ja”. To także mogłoby nas nie zadowolić, więc rozłożylibyśmy „ja” całkiem strukturalnie na „Je” i „Moi”; ale ani praktyka homeopatyczna, ani medycyna kliniczna nie są w stanie tego dokonać. I, by pozostawać  w zgodzie z Wittgensteinem, genialnym badaczem języka, trzeba milczeć o tym, o czym nie można mówić (ostatnie zdanie z Tractatus logicophilosophicus [6]) przynajmniej do rozpoczęcia następnego dyskursu językoznawstwa, które- co interesujące- zakończywszy dyskurs z psychoanalizą wydaje się konsekwentnie skłaniać do nawiązania go właśnie  z homeopatią.

            To, co subiektywne, jako należące do sfery podmiotu (subject, przyp. tłum.), określa przede wszystkim to, co indywidualne w przedmiocie (dopełnienie, object, przyp. tłum.), czyli to, co każdy z nas na swój osobisty sposób postrzega i opisuje; coś, co niekoniecznie jest mu przynależne ani właściwe; to, co obiektywne w przedmiocie, lecz w podmiocie opisane w taki sam lub podobny sposób.

Splot relacji między lekarzem i pacjentem

            W szczególnym przypadku rozmowy z lekarzem, w trakcie wywiadu, także homeopatycznego, spotykają się ze sobą dwa podmioty, które przejmują role: lekarz podmiotu, który ma poznawać, a pacjent przedmiotu. To, co obiektywne, staje się wtedy rzeczywiste, względnie uprzedmiotowione przez pacjenta, jeśli jest postrzegalne dla każdego lekarza. Wyabstrahowany pacjent stanie się przedmiotem, obiektem naukowym, podczas gdy poznający go lekarz- naukowcem.

            Zanim na konkretnym przykładzie wyjaśnimy związek lekarza z pacjentem, chciałbym jeszcze raz podkreślić, że związek podmiot- przedmiot w relacjach między pacjentem i lekarzem ni jest tak oczywisty jak np. w fizyce. Wektor, kierunek tego związku, powstaje  z niewypowiedzianego przyzwolenia pacjenta, by stać się przedmiotem. Pacjent w dodatku ufa, że lekarz użyje swojej wiedzy o przedmiotach choroby dla jego pożytku, sam, bowiem taką wiedzą nie dysponuje. Wektor, czyli przyzwolenie na takie powiązanie, powstaje, więc dzięki wiedzy lekarza na temat domniemanych przedmiotów choroby, w których istnienie pacjent wierzy. Bez kredytu zaufania pacjenta do medycyny i jej poznania związek ten w ogóle by nie zaistniał. Przesłanką pójścia do lekarza jest przeważnie właśnie wysoce subiektywne odczuwanie choroby, które lekarz powinien nazwać względnie rozpoznać przy zastosowaniu zobiektywizowanej diagnostyki i usunąć, również operacyjnie, wybierając odpowiednie środki.

            Pacjent ujawnia swój subiektywny i obiektywne stan, który lekarz porządkuje również w taki sam sposób, czyli zarówno subiektywnie jak i obiektywnie. Zgodnie z tym ekspertowi w dziedzinie homeopatii subiektywne odczucia służą do dalszych dociekań, natomiast jego alopatyczny kolega bardziej ceni sobie dane obiektywne (zob. ryc. 1.).

            Taki schemat postrzegania i rozpoznania leży u podstaw następującego przypadku.

  1. B. ur. 1961r., żonaty, bezdzietny, zawód policjant.

            Pierwsza konsultacja 13.04.1999.

            Przychodzi po udanym wyleczeniu żony; sądzi, że drzemie w nim coś, jakaś choroba, którą lekarze medycyny tradycyjnej, a konkretnie znajomy laryngolog, zdiagnozował przed  4 miesiącami, bez dalszych badań, jako brodawczaka w tylnej części gardła. Po jego wnikliwym opisie widać, jak bardzo jest tą naroślą przerażony (strach przed rakiem), każde przełknięcie przypomina mu o niej, mimo iż jego znajomy lekarz jest przekonany, że to nic poważnego.

            W listopadzie 1998 roku przeszedł ciężkie ropne zapalenie oskrzeli leczone antybiotykiem. Obecnie jest w trakcie dokształcania zawodowego, a tak naprawdę stoi przed swoją ostatnią szansą w zawodowej karierze, ponieważ przed rokiem odpadł w konkursie. Ne egzaminie dał się podejść. Jeśli zda, zostanie przełożonym swoich kolegów. Jego dewizą jest „być człowiekiem” i/lub „nie być świnią”.

            Chciałby tylko wiedzieć, czy homeopatia może coś uczynić z brodawczakiem w jego gardle.

Dalsze dane z wywiadu

<Piwo,<mięsa, a głównie wołowina, tłuszcz wywołuje biegunkę z kolką, piękna pogoda  <<, wysuwanie nocą rozpalonych stóp z łóżka; poza lekką skłonnością do przeziębień nie chorował; w snach na jawie ma poczucie brnięcia w bagno. Ma skłonności do bólu głowy  w części czołowej z uczuciem bólu opasującego.

Obiektywna diagnoza

Środek języka pokryty białym grubym nalotem, na tylnej ścianie gardła, na powierzchni śluzówki sterczy podobna do tłuszczaka narośl długości ok. 2 cm, w przekroju ok. 5 mm. Narośl wydaje mi się, co najmniej podejrzana. U tego pacjenta można wyraźnie skorelować jego subiektywne dolegliwości z obiektywnym rozpoznaniem, co bynajmniej nie jest w medycynie regułą.

            Pacjent: U. B., maj 1961, Ludwigsburg.

            Konsultacja 14.04.1999r.

            (Pisownia leków według programu komputerowego Samuel. Wyeliminowano myślniki.)

  1. Symptom! * <mind fear> of impending disease KR p. 44. Nastrój; strach przed grożącą chorobą

            acon aether Agar Alum amc antt Argn Arn ARS

            Bor bry bufo calad CALC Calcar calcf calen calcp calcsil carbac carban CARC chinar chlor cic cimic elapse upper euppur hep hydr ign iris Kaliar KALIC kalin kalip kalitel kreos Lacc lach Lec Lilt marct Med merc natar natc natm natn natp Nitac Nuxv paull Phac PHOS Plat platmn plut pneu podo PSOR Puls ruta sabad Sel Sep Spong stann sulf tab tarent teucrs thuj thymu tril

            76 leków z oceną rubryka wyważone.

  1. Sumptom * mind thoughts of disease KR p. 87. Nastrój: myśli o chorobie.

            alum Ars chel lept murx natm natp phac phos sep sulf teucrs

            12 leków z oceną rubryka wątpliwe.

  1. Symptom mouth tongue discoloration white Centre KR p. 402. Usta, język: białe przebarwienia na środku.

            argn  Bell Bry canth cardm chings gels helon Kalichl natar Petr phos rhusv sabad sinn sulf

            16 leków z oceną rubryka wyważone.

  1. Symptom extremities heat foot burning uncovers them KR p. 1013. Kończyny; gorąco, wysuwanie (z łóżka) palących stóp.

            agar ALOE Napoca Cham helo magc MED. Phos PULS Sang Sanic SULF

            12 leków z oceną rubryka wyważone

  1. Symptom * general FAT foot agg KR p 1363. Objaw ogólny: tłuste potrawy wywołują pogorszenie.

            acon agn alet antar antc antt Aranie argn Ars arssf

            Asaf bell bry bunio butac calc calcantc calcar calcf calcn carban carbns CARBV Caust chin Colch convos cupr cuprar cuprn CYCL Dros erig euph FERR Ferrar GRAPH ham Hell hep hir Ip jugr kaliar kalic Kalichl Kalim kalin kalisil lap Lept Lyc lyss magc Magm magn mags mand meny merc mercc mercy natar natc natm natn Natp natsil Nitac nuxv phos podo psor Ptel PULS rob rosm ruta sang Sep sil sinn Spong staph Sulf TARAX TARENT Thuj tung verat

            91 leków z oceną rubryka wyważone.

  1. Symptom * stomach desires alkohol drinks Beer KR p. 484. Żołądek: pragnienie piwa.

            ACON agar aloe amc antar antc antt arn ars asar Bell Bry calad calc calcantc calcar calcp camph carbns Caust chel chin chrmet cic Cocc coca cod Coloc cupr cuprar dig digin ginkb Graph Kalibi kalii Lach mang mangp Med Merc mosch natar Natc Natm natp Nats NUXV op Petr phac Phel phos psor Puls Rhust Sabad sep Spig spong stpah stram Stront strophh SULF sumb tell Zinc zincar zincp

            70 leków z oceną rubryka wyważone.

  1. Symptom! <headache forehead> as from a band KR p 193. Bóle głowy; czoło jak przepasane opaską.

            Aeth Antt Carbac cedr CHEL coca con helon indg iod Iris kalip Lacc lilt Merc Mill SULF tarent tub

            19 leków z oceną rubryka wątpliwe.

Leczenie

1 ampułka Sulphur D30 s.c. w ramię 13.04.1999r.

 

Przebieg

            Trzy godziny po iniekcji pacjenta ogarnia tak silne zmęczenie, że musi się położyć mimo środka dnia. To wg Hubgalda V. Müllera znak similimum. Po przebudzeniu może bardzo niewiele powiedzieć, poza tym, że czuje się nieźle, choć jest słaby. 15.04. około godziny 11. wystąpiły znane z przeszłości ściskające bóle głowy. Zlecam przyjście do kontroli dnia następnego, a w gardle nie widzę już szerokiego u podstawy tłuszczaka, tylko wydłużonego polipa, który w ciągu dwóch kolejnych dni zabarwia się na kolor niebiesko- czarny (żona). 19.04. na miejscu guza widoczna jest już tylko gruba żyła, a 23.04. znajdują się w tym miejscu już tylko trzy prosówkowe pęcherzyki (ryc.2).

  1. Skala Kenta została objaśniona w przedmowie do jego Repertorium i zakładamy tu, że jest znana.
  2. Algorytm antyprzypadkowy mierzy w systemie komputerowym SAMUEL, metodą logarytmiczną prawdopodobieństwo przypadkowego znalezienia się środka w zbiorze (pozytywnych, przyp. tłum.) rozwiązań. Prawdopodobieństwo 50% świadczy o tym, że przypadek został w takim samym stopniu potwierdzony, co wykluczony.

            III. Wzorcowa dokumentacja środka Sulphur opisana będzie w tekście. Umieszcza ona trójwartościowe objawy leku w łącznej liczbie symptomów leku, który w przypadku Sulphuru wynosi 0,14, czyli 14%. Wynikiem porównania z wzorcowym standardem najbardziej znanego środka leczniczego daje wzorcowy standard sulphurowy w procentach. Należy zwrócić również uwagę na wartości powyżej 100% dla Arsenicum album i Pulsatilli.

  1. Relacja antyprzypadku i SID koryguje rubryki II i III wyraźnie uwypuklające tzw. „małe środki”. Natrium arsenicosum tak rzadko bywa zalecane, że tutaj wychodzi trzyipółkrotne antyprzypadkowe prawdopodobieństwo sulphurowe. Ale antyprzypadek to nie to samo, co słuszność. Tak samo zniekształca wynik skala Kenta.
  2. Umieszczenie w rubryce wątpliwe wskazuje na nielogiczne wyważenie znajdujących się tam leków. Dodatkowo alfabet podzielony jest na trzy grupy, których stosunek ilościowy nie może różnić się od 2n+1. Lista leków przy dużym odchyleniu zostanie postawiona pod znakiem zapytania, a przy jednostronnym podziale- nawet całkiem zanegowana. Dwa pierwsze warianty prowadzą do obniżenia wartości, a ostatni- do jej zaniechania.

Repertorium wg Kenta (całościowość objawów) wskazuje wyraźnie na Sulphur.

Ocena

            Przebieg opisanego przypadku sprawiał wrażenie cudu. Byłem nim tak zdziwiony, że nawet nie zdążyłem sporządzić fotodokumentacji. Podczas pierwszego spotkania z pacjentem nie przyszedł mi ten pomysł do głowy, następnym razem nie chciałem wierzyć własnym oczom, a potem nie było już czego dokumentować. Kto podejmie się policzenia, ten zauważy wyraźny dowód na trzecie prawo Heringa (występowanie objawów w odwrotnej kolejności) nawet w ujęciu czasowym: lata choroby odpowiadają miesiącom leczenia: 4 miesiące = 1/3 roku istnienia guza, co odpowiada absolutnie dokładnie 1/3 miesiąca = 10 dniom leczenia lub wyzdrowienia (ryc. 2). Według Friesego [2] brodawczak bardzo rzadko umieszcza się na tylnej ścianie gardła.

            Katamneza po ponad roku (2.01.): żadnych nawrotów, żadnych innych chorób.

            Tyle o przebiegu choroby i wyleczeniu, o zakończonym sukcesem leczeniu homeopatycznym, co dla homeopaty nie byłoby niczym szczególnym, gdyby nie chodziło o guz. To nic niezwykłego, że omawiany przypadek prowadzi do diagnozy homeopatycznej, do wyboru leku, pod wpływem tego, co subiektywne, pod wpływem przeżyć pacjenta. To, że to rozpoznanie zupełnie bez pomocy histologii, bez operacji, bez chemioterapii prowadzi do całkiem obiektywnego zniknięcia guza, może wprawiać w zadziwienie myśl naukową. To jednak tylko: „produkt uboczny” homeopatii, która- jak wiadomo- nie dysponuje żadną specyficzną terapią nowotworów. Choć zwykle nie tak łatwo dochodzi się do sukcesów postrzegalnych i dających się opisać. Po pierwszym zadziwieniu medycyna tradycyjna będzie mówić o spontanicznym uzdrawianiu, by nie musieć zbyt długo zastanawiać się nad czymś, co nie pasuje do jej światopoglądu.

            Przeciwnicy homeopatii użyją tego samego znaczenia, tych samych kryteriów do zaopiniowania wyleczenia guza. Ale w przeciwieństwie do homeopatów :przyczynowość” tego przypadku uznają za interpretację dowolną, a guza za coś jedynie realnego.

            Guz wydaje się naroślą nie dającą nadziei na wyleczenie; dlatego musi być wycięta. My, homeopaci, nie jesteśmy wprawdzie zdania, że guz jest czymś nierealnym lub wymyślonym, lecz uważamy go za wytwór wewnętrznej choroby pacjenta, za podlegający obiektywizacji obraz prawdziwej choroby, której usunąć nie można.

            Po 15 latach własnej praktyku wiem, jak tworzone są statystyki, z drugiej jednak strony przyznaję, że pojedyncze akcje tylko w najbardziej sprzyjających przypadkach prowadzą do wylenienia. Powinniśmy, więc użyć szeregu pojedynczych przypadków do prospektywnych oświadczeń. Nadają Siudo tego szczególnie analizy przypadków, które znajdujemy u Petermanna [5]. Wskaźnik spontanicznego wyleczenia takich guzów, o ile w ogóle istniały, jest skromny, a wystarczająca liczba zdefiniowanych pojedynczych przypadków może odsunąć zarzuty obecnie stawiane homeopatii.

            Ale nam także są potrzebne wewnętrzne kryteria obiektywizmu do posługiwania się lekami homeopatycznymi, kryteria, które nie są zależna od kompetencji oraz inteligencji lekarza. Ponieważ Sulphur należy do najbardziej znanych środków homeopatycznych, czego dowodzi nie tylko ogromna liczba prawie 9000 rejestracji w ponad 60 000 rubryk, z tego 1200 wpisów jest trójwartościowych, nadaje się, więc bardzo dobrze do ustanowienia wewnętrznego standardu lekowego. Leżą przed nami przykłady, które są policzalne  i odzwierciedlają stan naszego obecnego poznania, tak samo jak ten guz można przedstawić, jako statystyczny obraz choroby policjanta. Z tego powodu chciałbym zaproponować właśnie Sulpur jako standard dla wszystkich innych homeopatycznych leków do oszacowania jak szeroka jest nasza wiedza o jakimś leku; SID, „wzorcowa dokumentacja sulphurowa”, która podaje, że 14% objawów Sulphuru jest trójwartościowych. Do tego standardu można odnieść wszystkie inne, homeopatyki.  W rzeczy samej ani Lycopodium, ani Phosphor nie osiągają lepszej pozycji w dokumentacji, lecz wiele środków należy do mocno zapomnianych, co znaczy, iż są one bardzo rzadko przepisywane, a wyniki badań nad nimi nie docierają do repertoriów.

            Dlatego na koniec chciałbym przedstawić tabelę obrazującą skarbnicę leków homeopatycznych (tabela 2). Lista ta została zestawiona przez autora i nie rości sobie prawa do kompletności. Nie zawiera na przykład Calcium carbonicum, co relatywizuje wymowę tabeli (przypis redakcji „AHZ”).

            Pierwszy krok polega na odkryciu, jak bardzo zróżnicowane są leki w Repertorium Kenta. Wymiar owego zróżnicowania powstaje ze stosunku liczby objawów trójwartościowych do łącznej liczby objawów danego leku (repertorium). Jeśli tę wiedzę dla Sulphuru ustanowimy jako standard, to pozwoli nam to określić, jak dobry jest dany lek (w tym repertorium). Proporcjonalnie do tej dokumentacji, można określić w procentach względną miarę dowolnego leku w stosunku do Sulphuru (we wzorcowej dokumentacji sulphurowej lub SID). SID dokumentuje, jak lek jest reprezentowany w wybranej literaturze. Wartości ponad 100% (np. Pulsatilla) dowodzą jeszcze bardziej zróżnicowanych danych niż w przypadku Sulphuru. Wartości przybliżone do 0% opisują leki, które z braku trójwartościowych objawów są słabo scharakteryzowane (np. Aluminium phosphoricum). Wartości między 10% a 60% wyrażają rózne braki w opisie. Można dzięki temu podejrzewać, że leki w niewielkim stopniu wypróbowane nie mogą się wykazać trójwartościowymi symptomami. Znaczy to, że niezależnie od wyników zastosowania innych terapii musimy skierować swoją uwagę dokładnie na te leki. Dla piszczących znaczy to, że muszą oni opublikować wszystko, co choć trochę dotyczy owych środków. Błędne koło, w którym mamy do czytania coraz więcej o Sulphurze czy Pulsatilli, da się przerwać tylko w ten sposób, ponieważ już tak dużo o nich wiemy. Naturalnie większość homeopatów wie, że Aluminium phospohoricum to lek prawie niepotwierdzony, ale czy wiedzą oni też, że Alumina jest bardzo słabo udokumentowana, a Mercurius corrosivus przeciwnie- zaskakująco dobrze?

            Homeopaci od zawsze patrzą nieufnie na „intelektualne marzycielstwo”, ale to ostatecznie im homeopatia zawdzięcza swoją egzystencję, jej istnienie zaś samo w sobie rozmyślaniom Hahnemanna, które dla pewnych złośliwych współczesnych są właśnie intelektualnym marzycielstwem. W przeciwieństwie do wszystkich paragrafów Organonu  i wszelkich interpretacji praktyki homeopatycznej, czy to „Basic delusions” Sankarana lub „Ghost thinking” św. Tomasz z Akwinu, każda relacja prowadzi do prawideł będących nośnikiem informacji, na które bardziej można się zdać niż na poglądy wysoko postawionego autorytetu.

            Z tabeli 2. wynika, że Lycopodium jest prawie tak samo znane jak Sulphur, Alumina natomiast wykazuje 34% SID, Aluminium phosphoricum tylko 1,5%.

            Wielokrotnie jesteśmy zaskoczeni własną znajomością materia medica. To nie liczba objawów danego środka decyduje, tylko „topografia” oceny tego objawu. Ona pozwala nam na liczenie się z oczekiwanymi wynikami nowych prób i weryfikacji.

            Jeśli homeopatia zwiększa użycie obiektywnych parametrów nie poświęcając przy tym tradycji. Utwierdza swą naukowość w porównaniu z fenomenologią.

Bibliografia

[1] H. Beuchelt Konstitutions- Und Reaktionstypen in der Medizin mit Berücksichtigung ihrer therapeutischen Anwendbarkeit in Wort und Bild. Heidelberg 1971.

[2] K.-H. Friese Persönliche Mitteilung.

[3] S. Hahnemann Organon der Heilkunst. Wyd. 6. Stuttgart 1955.

[4] E. B. Nash Leitsymptome in der Homöopathischen Therapie. Heidelberg 1991.

[5] B. Scholz [w:] Petermann (Hrsg.) Einzelfallanalyse. Wyd. 3. Oldenbourg, München 1996.

[6] L. Wittgenstein Tractatus legico- philosophicus. Suhrkamp, FfM 1997.

[7] F. Witzig Grundlagen der Homöopathischen Medizin. „DZVhÄ Weiterbildung Homöopathie“, Stuttgart 1999.

[8] G. Vithoulkas Essenzen homöopathischer Arzneimittel, nachautorisierte Seminarmitschrift. Höhr- Grenzhausen 1998.

AUTOR: Heinz Möller Subjektivität und Objektivität in der homöopatischen Kasuistik. „Allgemaine Homöopatische Zeitung“ 2001, nr 5.

comments
© 2015 Homeopatia Polska - Strona - Forum