Skaza tuberkulinowa w kontekście restrykcji epidemicznych.

W dobie obecnej pandemii rzesze homeopatów zastanawiają się nad skutecznymi lekami, które pomogłyby w profilaktyce i leczeniu COVID-19. Trudność w ustaleniu jednego, konkretnego wzorca terapeutycznego, który byłby skuteczny na aktualnie panujący genus epidemicus może wynikać z różnorodności objawów schorzenia oraz nieprzewidywalności jego rozwoju. To z kolei może być efektem dużej ilości mutacji, którym wirus podlega. Można jednak dostrzec pewne tendencje, rządzące zachorowaniami oraz pewną grupę leków homeopatycznych, których zalecenia do stosowania powtarzają się najczęściej. Do takich leków należą głównie te, które mają powinowactwo do chorób układu oddechowego, jako że to właśnie powikłania ze strony tego układu stanowią największe ryzyko u pacjentów chorych na COVID-19. Zaburzenia związane z układem oddechowym są najczęściej przynależne do miazmy tuberkulinowej.

Wybór leku przez pryzmat aktywnej miazmy

Miazma zawsze jest jednym z podstawowych czynników, które pomagają w wyborze odpowiedniego leku. Miazmę bowiem rozumiemy jako coś, co określa skłonności chorobowe jednostki, coś, co jest podstawowym wzorem podatności danego człowieka na czynniki patogenne i co było wcześniej obecne u pacjenta niż sama choroba. Określenie skazy u pacjenta jest o tyle istotne, że znacznie zawęża pole poszukiwań leku i daje terapeucie poczucie większej pewności przy doborze właściwego leku homeopatycznego. Warto więc rozpatrzyć leczenie po kątem skazy, do której dany lek należy oraz wziąć pod uwagę aktywną miazmę u danego pacjenta.

Pamiętajmy jednak, że patologia sama w sobie nie jest aż tak ważna. To nie ona bowiem wskazuje nam miazmę, lecz stan pacjenta – zarówno fizyczny, jak i umysłowy. Dopiero te trzy cechy odzwierciedlają daną skazę, czyli: charakterystyka danej patologii, stan umysłu oraz objawy fizyczne. Powinno się więc szukać u pacjenta stanu, który wskazywałby na konkretną miazmę, a nie doszukiwać się miazmy na podstawie patologii. Tłumaczy to fakt, dlaczego w przypadku tej samej patologii różni pacjenci prezentują różne objawy i leki z różnych miazm są tu skuteczne. W rzeczywistości stany chorobowe stanowią zazwyczaj kombinację różnych skaz, ale najczęściej jedna z nich jest dominująca. Jeśli chodzi o choroby układu oddechowego, często mamy do czynienia ze skazą gruźliczą.

Charakterystyka skazy tuberkulinowej (gruźliczej)

Skaza tuberkulinowa – jeżeli chodzi o głębokość zaburzeń i rodzaj patologii, skaza tuberkulinowa zaliczana jest do średnio ciężkich. Jest ona umiejscowiona pomiędzy miazmą sykotyczną i syfilityczną. Charakteryzuje ją skłonność do destrukcji tkanek i utrwalonego osłabienia. Aspekt sykotyczny przejawia się w tym, że sytuacja chorego nie jest beznadziejna i istnieją dobre rokowania na wyzdrowienie, ale po chorobie pozostaje spore osłabienie i tendencja do przewlekłych nawrotów, szczególnie dotyczących schorzeń dróg oddechowych. Aspekt syfilityczny natomiast przejawia się w gwałtowności choroby i jej szybkim postępowaniu, co wymaga natychmiastowej interwencji lekarskiej.

Głównym odczuciem pacjenta w skazie tuberkulinowej jest wrażenie ucisku. Występuje ogromna potrzeba (dosłowna i w przenośni) wzięcia głębokiego oddechu, ponieważ pacjent odczuwa ucisk na klatkę piersiową i pojawia się duszność. Objawia się to zarówno na poziomie fizycznym, jak i umysłowym. Pacjent czuje, że znajduje się w opresji, że jest w zamknięciu, pod kontrolą, uwięziony, w potrzasku. Rozpaczliwie szuka sposobu na uwolnienie się z tej sytuacji. Często odczuwa skrajny niepokój, jest niepewny, przygnębiony, smutny i pełen nieufności. Czuje się prześladowany, głęboko dotykają go wszelkie restrykcje i ograniczenia. Pragnie wolności i swobody. Silnie martwi się o przyszłość, niepokój nasila się szczególnie, gdy przebywa w samotności; woli być w towarzystwie, co dodaje mu pewności siebie i zmniejsza jego obawy i podejrzliwość.

Uczucie zamknięcia, ściśnięcia i zduszenia jest tu dominujące i zazwyczaj ma charakter chroniczny. Uczucie narastającego ciężaru i zacieśniającego się ucisku rodzi potrzebę hektycznej, intensywnej aktywności, bowiem żeby wydostać się z tej sytuacji należy działać szybko i często bez namysłu. Stąd niekiedy skłonność do podejmowania szybkich, pochopnych, czasem niszczycielskich i męczących działań. Jednak wewnętrzny niepokój jest silniejszy od zmęczenia. Osoba taka nie lubi nudy, monotonii, zasad, ograniczenia, wytyczonych granic, pozostawania zbyt długo w jednym miejscu. Potrzebuje ryzyka, niebezpieczeństwa, szybkości, przygody. Ucisk i opresja uwidacznia się także w dolegliwościach fizycznych. Ludzie ci szybko się męczą, mają duszności, lecz nie ustają w swej gorączkowej aktywności. Czasem nie wiedzą dokładnie czego chcą, ale ciągle musi to być coś nowego.

Osoba z aktywną skazą tuberkulinową czuje się źle w przypadku, gdy coś zostaje jej narzucone. Dlatego wszelkie reguły rządzące społeczeństwem i wynikające z życia w zorganizowanej grupie  postrzega jako uciskające, sztywne i ograniczające jej wolność. Czuje się nimi przytłoczona, więc walczy o swoją niezależność. Jeżeli nie może jej osiągnąć – zaczyna chorować.

Pacjenci tuberkulinowi pożądają ciągłych zmian, nie znoszą rutyny i stagnacji. Dlatego są postrzegani jako śmiali, odważni i szybko podejmujący decyzje. Uwielbiają podróże i nowe wyzwania, gdyż to wypełnia ich potrzebę zmian i kompensuje nadmiar energii. Jeżeli ta energia nie zostanie uwolniona i pacjent doznaje odczucia uwięzienia i ograniczenia – zaczyna chorować.

Określeniami, które dobrze oddają specyfikę skazy gruźliczej są między innymi: „nadmierna aktywność, gorączkowy, pośpiech, duszenie się, ucisk, złapany w potrzasku, jak w pułapce, jak w klatce, w zamknięciu, gnębienie, pragnienie zmian, wolność, swoboda, szybkość”. Pacjent powie, że lubi poznawać nowe miejsca, jest spontaniczny, nawet nieco chaotyczny, nie znosi schematów, nie lubi dostosowywać się do narzuconych reguł. Często zachowuje się instynktownie, podążając za wewnętrznymi impulsami. Pociąga go coś nowego, nowe wyzwania, możliwości, okazje; łatwo się nudzi. Ekscytuje się tym, czego nie zna. Wszystko, co nowe przynosi mu odczucie odświeżenia, daje nadzieję, wywołuje pozytywne nastawienie. Nowe możliwości nastrajają go optymistycznie i dodają energii do działania.

Nie lubi, a czasem wręcz boi się małych pomieszczeń, jazdy windą, zamkniętych przestrzeni. To wszystko go ogranicza i nasila odczucie opresji. Nie znosi zamkniętych drzwi, unika miejsc, z których nie może wyjść, zawsze siada z brzegu lub blisko wyjścia (np. w kinie, na koncercie itp.). Nie może być zamknięty, bo boi się, że zabraknie mu powietrza i zaczyna się dusić.

Jego strategią przetrwania jest wydostanie się z opresji i walka o uwolnienie z ograniczeń. Inaczej czuje, że się dusi i że nie przeżyje. Można to porównać do sytuacji owada, złapanego przez rosiczkę, a zwróćmy uwagę, że rosiczka (Drosera rotundifolia) jest jednym z podstawowych leków skazy tuberkulinowej. Innymi lekami skazy gruźliczej są między innymi: Tuberculinum (nozod), Phosphorus, Calcarea phosphorica, Spongia tosta, Natrium muriaticum, Tarentula, Apis mellifica, Cantharis, Zincum metallicum i wiele innych.

Tuberkulinowa wrażliwość na restrykcje związane z epidemią

Osoby reagujące zgodnie z wzorcem skazy tuberkulinowej mogą szczególnie dotkliwie i boleśnie odczuwać aktualne ograniczenia. Nie musi to wcale oznaczać większej podatności tylko na zachorowanie epidemiczne, lecz ich odporność może na tyle ulec obniżeniu (wskutek niekorzystnych okoliczności zewnętrznych), że mogą ogólnie znacznie podupaść na zdrowiu, a przede wszystkim doświadczyć silnego dyskomfortu na poziomie emocjonalnym i psychicznym.

Można przypuszczać, że osoby z aktywną skazą tuberkulinową będą silniej i głębiej niż inni dotknięte restrykcjami związanymi z epidemią. Są oni bardziej wrażliwi na ograniczenia, a narzucona izolacja sprawia, że czują się uwięzieni. Noszenie maseczki powoduje, że odczuwają duszności. Przymusowe zamknięcie sprawia, że łatwo się denerwują, są poirytowani i niespokojni. Nie potrafią zaakceptować konieczności pozostawania przez długi czas w jednym miejscu. Aktywna miazma gruźlicza napędza ich wewnętrzny niepokój i pośpiech, przez co stagnacja staje się jeszcze bardziej dokuczliwa. To z kolei może osłabiać ich siłę życiową i skutkować spadkiem odporności, a zatem zwiększać podatność na potencjalne zachorowania.

Warto więc rozpatrzyć możliwość zastosowania (przynajmniej u tych osób) leków homeopatycznych, należących do skazy tuberkulinowej. Ich kompatybilność ze sposobem reagowania tego typu pacjentów może być wytłumaczeniem, dlaczego w leczeniu COVID-19 leki miazmy gruźliczej często okazują się skuteczne. Rekomendowane są tu zwłaszcza takie leki jak: Phosphor, Spongia tosta, Stannum metallicum, Antimonium tartaricum, Ferrum phosphoricum, Bryonia, Bacillinum, Senega, czy Carbo vegetabilis.

Nie oznacza to oczywiście, że tylko te leki powinny być stosowane u pacjentów w skazie tuberkulinowej, lecz że być może należy zwrócić uwagę na większą podatność tych osób na zachorowanie ze względu na restrykcje, którym podlegają obecnie i które prawdopodobnie są dla nich wyjątkowo trudne do zaakceptowania.

comments
© 2015 Homeopatia Polska - Strona - Forum