Homeopatia a weterynaria.

Homeopathy and Veterinary

Ewa Wojciechowska

            Do napisania tego artykułu zachęcił mnie kolejny sukces terapeutyczny, jaki udało mi się osiągnąć w leczeniu zwierząt. Mam już, bowiem na swoim koncie wyleczone psy, konie, wielbłąda, ozdobną kurkę, a ostatnio postawiłam na nogi pawia. I kolejny raz mogłam tymi działaniami potwierdzić, że pozytywne efekty lecznicze, jakie można zaobserwować po podaniu leków homeopatycznych u zwierząt, obalają powszechny mit, jakoby leki te miały dawać wyłącznie efekt placebo. Ta refleksja zainspirowałam nie do rozmowy ze specjalistą, lekarzem weterynarii Mirosławem Tarką.

            Temat homeopatycznego leczenia zwierząt jest dziś obecny w wielu światowych publikacjach. Niedawno natknęłam się na artykuł „Leczenie homeopatyczne w przewlekłych chorobach psów i kotów w codziennej praktyce weterynaryjnej” [Robert Mathie, Elizabeth Baitson, Lise Hansen, Marc Elliott, John Hoare, w: „The Journal of the Faculty of Homeopathy” z 2010r.]. Publikacja dotyczyła największych badań, jakie przeprowadzono dotąd w Wielkiej Brytanii. Wzięło w nich udział dwudziestu jeden lekarzy weterynarii, obserwacja trwała dwanaście miesięcy, zebrano w tym czasie dane dotyczące leczenia 1500 psów i 400 kotów. U objętych badaniami kotów rozpoznano 117 różnych chronicznych dolegliwości. Były to głównie: zapalenie skóry, łysienie na tle psychogennym, niewydolność nerek, zapalenie stawów i nadczynność tarczycy. Z kolei u psów zdiagnozowano 301 różnych chorób przewlekłych. Dominowało zapalenie stawów, ropne zapalenie skóry, zapalenie jelita grubego i dolegliwości lękowe o różnym podłożu. Podsumowując wyniki- w ocenie właścicieli zwierząt leczonych homeopatycznie umiarkowaną lub znaczną poprawę odnotowano u 68 proc. psów i 63 proc. kotów (klasyfikacja w 7- punktowej skali: od -3 do +3).

            Brytyjskie Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii Homeopatów podsumowuje, że badania potwierdziły dużą efektywność tej metody leczniczej, co powinno skłaniać do dalszych obserwacji oraz zachęcać lekarzy weterynarii do coraz szerszego stosowania tej terapii.

            Co na temat stosowania metody homeopatycznej w leczeniu zwierząt sądzą polscy lekarze? Poniżej rozmowa z jednym z nich- lekarzem weterynarii Mirosławem Tarką z Lecznicy Weterynaryjnej w Opolu.

Rewelacyjne efekty w terapii zwierząt

Ewa Wojciechowska: Od jak dawna jest Pan lekarzem weterynarii? Co skłoniło Pana do wyboru tego zawodu?

Mirosław Tarka: Od najmłodszych lat chciałem pomagać cierpiącym zwierzętom. W 1980r. skończyłem studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej w Warszawie. Po studiach zacząłem pracę, jako ordynator Lecznicy dla zwierząt w Lewinie Brzeskim. W latach 1984- 1988 byłem kierownikiem Pracowni Fizjopatologii Rozrodu w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Opolu. W 1990r., po rozwiązaniu Państwowej Służby Weterynaryjnej, otworzyłem prywatny gabinet weterynaryjny, który zajmował wówczas 20m kw. Dwa lata później przeniosłem się do obecnej lecznicy w centrum Opola. Powódź w 1997r. całkowicie zniszczyła moją lecznicę, ale w ciągu dwóch lat odbudowałem ją w jeszcze piękniejszej formie. W tym roku obchodziliśmy 20- lecie istnienia firmy. I przez cały ten czas ta praca daje mi wiele radości i satysfakcji.

Jak zrodziło się u Pana zainteresowanie naturalnymi metodami leczenia?

- Na studiach zacząłem trenować sztuki walki Dalekiego Wschodu, a w latach 1978- 83 byłem organizatorem i założycielem szkoły karate w Oławie. Fascynacja Wschodem znalazła swoje odzwierciedlenie w późniejszych studiach TCM (Tradycyjnej Medycyny Chińskiej) i akupunktury. Wszystkie szkolenia i kursy umożliwiły mi wykorzystanie tej wiedzy w diagnostyce i terapii zwierząt towarzyszących od wieków człowiekowi. W kolejnych latach uczestniczyłem w kursach z zakresu homeopatii, izopatii, biorezonansu, homeosiniatrii, a także terapii naturalnych i manualnych. Aktualnie jestem wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Akupunktury Weterynaryjnej.

Jak długo stosuje Pan naturalne metody leczenia?

- Od 1992r., kiedy trafiłem na szkolenie z homeopatii prowadzone przez panią doktor weterynarii Beatę Rudnicką- Brzezny z Warszawy. To był kamień milowy w moim pojmowaniu świata, w nowym sposobie myślenia. Homeopatia zaczęła przynosić rewelacyjne efekty w terapii zwierząt, których nie byłem w stanie wyleczyć tradycyjną, tak zwaną twardą medycyną. Drugim krokiem było poznanie leków izopatycznych, a miało to miejsce w 2002r. Od tego czasu pokochałem homeopatię w pełnym tego słowa znaczeniu. Wreszcie miałem w swoich rękach preparaty, które leczyły to, czego nie można było wyleczyć standardowymi lekami. I tak od prawie 20 lat stosuję z powodzeniem leki naturalne. Około 80 proc. moich pacjentów jest leczonych homeopatycznie! Mam, więc w tej terapii spore doświadczenie, którym staram się dzielić. Prowadziłem już wiele szkoleń z tego zakresu dla lekarzy weterynarii. Na co dzień obserwuję niepodważalne dowody na skuteczność tego typu terapii, potwierdzoną nie tylko przez mnie, ale także przez właścicieli moich pacjentów. Te efekty są dla mnie największą nagrodą- czas przeznaczony na naukę nie poszedł na marne.

Czy leki homeopatyczne naprawdę można skutecznie stosować u zwierząt?

- Oczywiście tak! Moja pewność wynika z wieloletniego doświadczenia. Zwierzęta nie podlegają sugestiom właściciela ani lekarza, dlatego efekty leczenia ewidentnie mają związek wyłącznie z pozytywnym działaniem tych środków leczniczych.

Kiedy zatem warto je stosować?

- Według mnie zawsze. W każdej jednostce chorobowej jest miejsce na podanie leków homeopatycznych. Mogą to być preparaty pierwszego rzutu, w chorobach ostrych, wirusowych, bakteryjnych, z biegunką, wymiotami, bezmoczem lub wielomoczem itd. Ale mogą to być również preparaty wspomagające terapię konwencjonalną, czyli akademicką, które poprawią wchłanianie, usprawnią detoksykację, poprawią krążenie albo usuną zalegającą wydzielinę z drzewa oskrzelowego, zadziałają przeciwzapalnie, przeciwbólowo, stymulująco na odporność. To oczywiście tylko przykłady, bo tych zastosowań jest dużo więcej.

Proszę podać przykłady z własnej praktyki dotyczące zastosowania leków homeopatycznych.

- U psa mojej klientki z Gdańska lekarz weterynarii- okulista- zdiagnozował PRA (Progressive Retinal Atrophy, czyli postępujący zanik siatkówki). Ponieważ nie ma skutecznej metody leczenia tego schorzenia, właścicielka szukała alternatywnych sposobów, aby pomóc swojemu pupilowi, i w ten sposób trafili do mnie. Po terapii naturalnej, którą zastosowałem, pies ponownie został poddany badaniu okulistycznemu. Lekarz, który zdiagnozował PRA, przy rekonsultacji nie mógł uwierzyć w tak pozytywny wynik zastosowanego leczenia. Gdy usłyszał, że pies był leczony homeopatycznie, zaczął nawet podejrzewać właścicielkę, że przyprowadziła na badanie innego psa, ale numer tatuażu rozwiał jego wątpliwości. Generalnie w terapii przeciwbólowej i przeciwzapalnej stosuję leki homeopatyczne, homotoksykologiczne oraz izopatyczne, i właśnie w takiej terapii łączonej mam najlepsze efekty.

Co zalicza Pan do swoich największych sukcesów zawodowych i osobistych?

- Mam w swojej praktyce wiele przypadków leczenia uwieńczonych sukcesem. Wymienię dwa, które pamiętam bardzo dobrze. Były to psy, które pojawiły się u mnie w gabinecie na początku mojej przygody z homeopatią. Uzyskane wtedy efekty utwierdziły mnie w tym, że podążam właściwą drogą. Psy wabiły się Ropek i Koris. Pierwszy był mieszańcem, psem zaniedbanym i porzuconym, ze zmianami ropnymi na całym ciele. Drugi to rasowy golden retriever, u którego rozpoznałem Otitis dextra et sinistra mycotica i Dermatitis mycotica. Oba psy dzięki terapii homeopatycznej wróciły do pełni zdrowia.

Gdyby dziś mógł Pan spełnić jedno swoje życzenie lub marzenie, to co by to było?

- Chciałbym przekazać swoją wiedzę mojej córce Magdalenie, która od dwóch lat współpracuje ze mną w lecznicy. Jestem pewien, że ma ona ogromny potencjał, chłonie wiedzę jak gąbka i jest otwarta na wszelkie metody leczenia i diagnostyki, a także na holistyczne podejście do pacjenta. Wierzę, w to, że będzie godną następczynią w lecznicy, przede wszystkim, dlatego, że często zaskakuje mnie swoimi pomysłami w rozwiązaniu jakiegoś przypadku. Jedno jest pewne- moje marzenie z dzieciństwa o pomaganiu zwierzętom już się spełniło. Gdybym miał ponownie wybrać zawód, wybór byłby taki sam.

                                                                                              Rozmawiała Ewa Wojciechowska

Przypadki kliniczne z praktyki dr. Tarki

PRZYPADEK NR 1

ROPEK- pies, mieszaniec, samiec, wiek 3 miesiące, waga 4,5kg, beżowy.

Pies podrzucony, w stanie ogólnym bardzo złym. W badaniu stwierdziłem ropiejące zmiany na całym ciele, szczególnie na karku, szyi, mosznie oraz na brzuchu. Powiększone węzły chłonne gardłowe nie pozwalały psu samodzielnie jeść.

Badanie bakteryjne wykazało obecność Staphylococcus aureus. Na początku podałem mojemu pacjentowi leki konwencjonalne, ale pomimo zakończonej antybiotykoterapii ropnie zaczęły się pojawiać w kolejnych miejscach. I wtedy zastosowałem, już bez antybiotyków, leki homeopatyczne. Po dwóch miesiącach zmiany ustąpiły, nie pojawiły się nowe, pies porósł włosem i tylko w kilku miejscach pozostały blizny po naciętych ropniach.

PRZYPADEK NR 2

KORIS- pies, golden retriver, samiec, wiek 3 miesiące, waga 9,5kg, biszkoptowy.

Pies z rozpoznaniem Otitis mycotica dextra et sinistra, Dermatitis mycotica.

Początkowo zastosowano terapię konwencjonalną o działaniu przeciwgrzybicznym. Jednak nie było wyraźnej poprawy, pies nadal drapał się. Po podaniu leków homeopatycznych i izopatycznych następuje widoczna poprawa, dlatego kontynuuję ja przez sześć kolejnych tygodni. W efekcie końcowym obserwuję brak widocznych objawów chorobowych, łącznie z całkowitym zniknięciem łupieżu.

Aktualności

„Homeopatia i bezpłodność”- to hasło przewodnie tegorocznego Światowego Tygodnia Homeopatii

            Polskie Twoarzystwo Homeopatii Klinicznej już po raz drugi włącza się  w rozpoczynające się 10 kwietnia obchody Światowego Tygodnia Homeopatii. Uczestniczymy w nich wspólnie ze Światową Organizacją na rzecz Promocji Homeopatii (World Homeopathy Awareness Organization- WHAO).

            Obchody Światowego Tygodnia Homeopatii tradycyjnie towarzyszą przypadającej 10 kwietnia rocznicy urodzin Samuela Hahnemanna. Co roku związane są z konkretnym problemem medycznym. Tym razem zwracamy uwagę na korzystny wpływ leków homeopatycznych na leczenie bezpłodności u kobiet i mężczyzn.

            W krajach zrzeszonych w WHAO odbywają się happeningi, promocje i wydarzenia związane z tematem przewodnim obchodów. PTHK także przyłącza się do akcji informacyjnej na temat homeopatii i możliwości leczenia bezpłodności.

            Szersze informacje i wybrane relacje dostępne są na stronie internetowej PTHK: www.pthk.pl.                                                         

                                                              

 

Homeopatia a weterynaria 1

Homeopatia a weterynaria 2

Homeopatia a weterynaria 3

 

comments
© 2015 Homeopatia Polska - Strona - Forum