Homeopatia na świecie
i w Polsce

"W 2009 roku w Szwajcarii odbyło się referendum, które zaowocowało włączeniem homeopatii do obowiązkowego systemu ubezpieczeń medycznych. I jest to zapisane w Konstytucji."

Homeopatia w szpitalach

"Wyniki badań prowadzonych przez profesora Michalea Frassa wykazały, że leczenie Homeopatyczne ma wpływ na odległy wynik leczenia pacjentów leczonych z powodu sepsy na oddziale intensywnej opieki medycznej."

CHOROBA GORĄCZKOWA DZIECKA - jak podołać wyzwaniu?


Gdy dziecko gorączkuje i choruje - choruje z nim razem cała rodzina. Często wraz z dzieckiem choruje matka i to nie z powodu drobnoustrojów ale dręczącego lęku o zdrowie potomka. Bywa też odwrotnie, napięcie matki tak oddziałuje na dziecko, że staje się ono dobrym podłożem do rozwoju bakterii i wirusów.

Dlaczego podczas chorób infekcyjnych u dzieci zużywa się tak wiele antybiotyków chociaż wiadomo, że przeważają choroby wirusowe i antybiotyki nie pomagają?
Powodem jest tu lęk, który dręczy często lekarza (że coś potoczy się w niespodziewany sposób) tak samo jak rodzica. Więc podanie antybiotyku uspokaja lekarza, że zrobił wszystko tak samo jak rodzica, ze uczyniono wszystko. Podobnie dzieje się, gdy stosowane są leki przeciwgorączkowe. Gdy lek zaczyna działać spokojniejsze jest dziecko i rodzic - czegóż więcej chcieć? Gdy matka jest w okropnym stanie psychicznym z powodu choroby dziecka - nie jest czasem w stanie prowadzić go w drodze do zdrowia.


Leczenie homeopatyczne daje matce nadzieję, że dziecko nie otrzyma antybiotyku, nie spadnie jego odporność, nie dołączy się grzybica. Z drugiej strony jest to leczenie zupełnie inne, trzeba być bardziej czujnym, oceniać stan dziecka, poczytać trochę o homeopatii, zgłębić przynajmniej podstawowe zasady podawania leków i co najtrudniejsze -
trzeba docenić wzbudzająca przerażenie gorączkę.

Oczywiście istnieje możliwość podania leków allopatycznych (tradycyjnych) ale zwykle czyni się to przy gorączce wyższej niż 39 stopni i tylko wówczas gdy dziecko bardzo źle znosi gorączkę.

Co to znaczy, że dziecko źle znosi gorączkę?

Dziecko jest niespokojne, ciągle płacze (malutkie), ciągle się skarży na ból (większe) nie może zasnąć. Jeżeli po podaniu leku homeopatycznego dziecko się uspokaja i zasypia, to pomimo że gorączka jest wysoka (np 39,5, nawet 40,0), dajemy dziecku spokój i tylko układamy wilgotne szmatki na podudzia, przedramiona. (nie ochładzamy gdy nie nastąpiła jeszcze dystrybucja gorąca, tzn głowa gorąca a kończyny zimne). Jeżeli przykładowo, dziecko nie daje się dotknąć, bo dotykanie sprawia ból ale jest spokojne i leży w łóżku - można dać mu spokój, tzn nie podejmować dodatkowych działań.

Dziecko, które nie chce aby ktoś mu przeszkadzał może potrzebować leku o nazwie Bryonia alba. Każdy ruch będzie mu bowiem sprawiał przykrość. Gorączka wymagająca podania tego leku narasta zwykle wolno i nie osiąga bardzo wysokiego poziomu, w przeciwieństwie do stanu odpowiedniego do zaordynowania Aconitum lub Belladonna kiedy gorączka narasta szybko i przekracza 39, a nawet 40 stopni. Inna sytuacja pojawia się wówczas gdy dziecko cierpi na ból. Niemowlę cierpiące z powodu bólu płacze ale często też wkłada rączki do buzi. Nie oznacza to tylko i wyłącznie ząbkowania. Im mniejsze dziecko tym słabiej lokalizuje ból i odczuwa go całym sobą.

Dziecka, które mówi - nie pytamy w sposób sugerujący odpowiedź "Czy boli cię ucho, czy boli cię brzuch?" Można zapytać, raczej poprosić - pokaż gdzie boli. Ponieważ jednak małe dzieci czują ból całym sobą i np. ból brzucha przy anginie jest typowym zjawiskiem.


Są najważniejsze dwa leki przy nadwrażliwości na ból przy gorączce: Belladonna (o której się pamięta) i Arnica montana (o której się nie myśli). Oczywiście nie możemy zapomnieć, że bóle w kościach mogą oznaczać, że dziecko (nie tylko dziecko zresztą) potrzebuje Eupatorium lub Rhus toxicodendron.

Gorączki jak wiemy "zbijać" nie należy. Większość osób słyszało, że nie należy pochopnie podawać klasycznych allopatycznych leków przeciwgorączkowych ale "zbić " gorączkę można również lekami homeopatycznymi. Podanie dobranego dobrze do objawów leku homeopatycznego w wysokiej potencji czasem świetnie gorączkę obniża ale też hamuje wewnętrzny proces powstawania odporności i choroba nie spełni wówczas swojego zadania, nie doprowadzi do wytworzenia odporności. Stąd lepiej najpierw podawać potencje niższe (15 CH lub 30CH).

Dlatego w sytuacji gdy dziecko cierpi na ból proponowałabym podanie najpierw leku Belladonna 30 CH. Jeżeli nie będzie reakcji w ciągu godziny (uspokojenie, nie koniecznie spadek gorączki) , można podać Arnica montana 30 CH. Jeżeli po godzinie nie ma reakcji może pani podać następnie Belladonna 200 CH, ewentualnie następnie po 2 godzinach Arnica montana 200 CH. Oczywiście warto te leki mieć "pod ręką". Warto je mieć w swojej apteczce.

Jeżeli rodzic czuje, że wpadł w panikę podczas choroby dziecka, warto po jej ustąpieniu przeanalizować jak wyglądał stan ducha podczas choroby. Warto udać się ze sobą na wizytę do homeopaty, który ustali lek , który rodzic będzie mógł przyjąć podczas choroby dziecka. Łatwiej będzie można radzić sobie ze stresem i lękiem. Jest to dość ważne dla samego rodzica ale również dlatego, że homeopata może odmówić dalszego leczenia nie tylko wówczas gdy uważa, że stan zdrowia dziecka jest zbyt poważny i należy udać się do szpitala. Homeopata może odmówić leczenia także wówczas gdy rodzic, który ma prowadzić leczenie jest, w jego ocenie, w takim stanie emocjonalnym (np gwałtowny lęk), że nie jest w stanie racjonalnie prowadzić leczenia dziecka.

Należy pamiętać o jednej rzeczy, trzeba obserwować skórę dziecka. Pojawienie się przy gorączce niewypukłych zmian na skórze (gdy gładzimy skórę dłonią zupełnie nie czujemy wysypki pod palcami), wyglądających jak wybroczyny pod skórą, nieznikających przy uciśnięciu szklanką, przy złym stanie dziecka, bez względu na poziom gorączki - nie dzwonimy do homeopaty, pędzimy do szpitala.

comments
© 2015 Homeopatia Polska - Strona - Forum